Aneta była nie prawdopodobnie śliczną dziewczyną dlatego też miała wielu wielbcieli. Jednym z nich był Paweł, niebiesko oki wysoki blondyn. Jego starania o dziewczynę były naj bardziej efektowne. On nie patrzyl na jej wygląd i inne cuda tylko na jej sposob bycia.
Pewnego dnia Aneta otrzymała wiadomość, że Paweł urządza imprezę. Lubiała go dlatego postanowiła pójść. Szykowanie zajęło jej niemal 3 godziny, bo to ta sukienka pogrubia ta ma brzydki kolor... W końcu wybrała, piękna czarno niebieska mini i do tego szpilki. Wyglądała prześlicznie!
Impreza miała się odbyć na posesji domu Pawła o godzine 20. Aneta wyszykowała się i postanowiła zadzwonić po Kasię najlepszą przyjaciółkę z którą miała pójść na prywatkę.
Dotarcie na imprezę zajęło im nie cale 15 minut. Gdy dziewczyny wyszły z auta Paweł już na nie czekał, był zdumiony widokiem Anety tak prześlicznej i jak zwykle roześmianej. Odrazu podszedł i mocno przytulił Anetę a pozniej przywitał Kasię. Weszli do domu Pawła i zostały mile powitane przez grupe nastolatków. Paweł poprosił Anetę na słowko, ta zgodziła się bez chwili namysłu.
-Anetko, nie chcę abyś sobię pomyslala ze jestem nastrętny lub cos w tym stylu, ale muszę zapytac.
-Tak?
-Chciałabyś towarzyszyć mi na dzisiejszej imprezie oraz przez następne lata naszego zycia?
-Paweł od zawsze mi się podobałeś ale czy to jest odpowiedni krok?
-Jeśli nie spróbujemy to się nie dowiemy.
-A jeśli...
Chłopak przyłożył palec do ust dziewczyny i z czułością ją pocałował, ona nie odpychała go ponieważ podobało jej się to.
Całowali się tak jakby nic i nikt nigdy się nie liczył i jakby tylko oni byli na swiecie. Chłopak lekko podtrzymywał dziewczynę za biodra przyblizajac ją do siebie. Był bardzo delikatny.
W końcu dziewczyna odsunęła go po czym znow zaczeła go całować. Coraz bardziej namiętnie.
-Ałł, ugryzłaś mnie!
-To dopiero początek...
No to ciąg dalszy nastąpi, bedzie dużo emocji!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz